english
 Aktualności
 Wstępniak
 Numery pisma
 Redakcja
 Zamówienia
 Listy do redakcji
 Linki
Autor: Avari
email redakcji



  • K.M. -23 lipca 2005


    Witam!
    Właśnie wróciłam z moich nadmorskich wojaży (zdecydowanie za krótkich niestety), na których AIGLOSA przeczytałam od deski do deski. A jako że podczas wakacji ma się dużo czasu na myślenie, oto moja własna garść refleksji nad 4 numerem tego jedynego w swoim rodzaju pisma :)

    Przede wszystkim całej Redakcji i Autorom wszsytkich artykułów, esejów, recenzji i wywiadów należą się wielkie podziękowania i słowa uznania za pomysły, zapał i wenę twórczą, a także za wszystkie miłe chwile, których doświadczają mniej i bardziej zaawansowani Tolkieniści czytając AIGLOSA.

    Co do zawartości numeru:

    Ocena filmu, dokonana przez M. Leśniewskiego, Z. Stanecką i A. Sylwanowicz w trzech pierwszych tekstach Aiglosa jest napisana interesująco, krytyka filmu poparta jest przykładami. Przede wszystkim podoba mi się to, że teksty te są spokojne, nie stawiają żadnych 'rewolucyjnych' tez ani nie są 'nagonką' na film. Autorzy potrafią pokazać jego zarówno dobre jak i złe strony, wytknąć reżyserowi jego błędy oraz różnice między książką a filmem, a przy okazji docenić wysiłek jaki został włożony w realizację cełego przedsięzięcia. Dodam tylko skromnie, że moje własne odczucia po obejrzeniu filmu są dosyć podobne do refleksji autorów. Może nie do konca, ale de gustibus...

    Z dużym zainteresowaniem przeczytałam też tekst T.A. Olszańskiego o wcześniejszych adaptacjach WP, a szczególnie wzmianki o inspiracjach, jakie czerpał z nich Peter Jackson. Swoją drogą to już mógłby być temat na osobny artykuł...

    Artykuły A. Adamczyk, K.K.Chmiel i Z. Karłowicza, pokazujące powstawanie filmu 'od kuchni' sprawiają, że widz zaczyna doceniać pracę sztabu charkteryzatorów, kostiumologów i scenografów nie tylko przy tworzeniu WP ale także innych filmów historycznych czy kostiumowych.

    "Wygrzane łóżka są przyjemne..." Ty Rosenthal - tytuł intrygował mnie od samego początku. Cały artykuł przeczytałam z zainteresowaniem, ale nie do końca zgadzam się z autorką. Owszem, seks i namiętność są obecne w twórczości Tolkiena, bo w końcu Profesor pisał o istotach 'z krwi i kości' a nie sztywnych manekinach, niepodatnych na emocje i uczucia - przyjażń, wierność, nienawiść, zazdrość, a także (a może przede wszystkim) miłość - w różnych postaciach. Wydaje mi się jednak, że autorka przykłada do seksu w Śródziemiu zbyt dużą wagę. Jest on częścią wykreowanego przez Tolkiena świata, ale nie 'nagrodą' jak zdaje się sugerować to autorka. Cieszę się jednak, że twardo odpiera zarzuty homoseksualności Froda i Sama - dowoód na to jak współczesny świat (a przynajmniej jego część) nie rozumie przesłania i wizji Tolkiena.

    Chyba rozpisałam się aż za bardzo, przeczytanie takiego maila odciągnie przynajmniej jedną osobę w Redakcji od tworzenia numeru 5 AIGLOSA, więc w skrócie napiszę tylko, że lektura "Chronologii Pierwszej Ery" uświadomiła mi jak mało jeszcze wiem o Śródziemiu i jego dziejach. Ach i jeszcze "Gandalf barbarzyńca" - poprawił mi humor na cały dzień :)

    Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.

    K.M. (imię i nazwisko do wiadomoœci redakcji)


    Od Redakcji:

    Dziękujemy za recenzję. Wyrazy uznania i recenzja na pewno zostaną przekazane całej redakcji :D Nie ma większej nagrody za pracę, jak usłyszeć pochwały z ust zadowolonego czytelnika :) Mam nadzieję, że piątka również Cię nie zawiedzie :)))) Miłego końca wakacji :)

    Pozdrawiam

    Nifrodel

Autor: Kasiopea
Opracowanie i wykonanie strony: nifrodel & elfy - Copyright © 2004 - 2017 Aiglos
Wszystkie prawa zastrzeżone. Żadna praca nie może być użyta bez pisemnej zgody autora.